Wysłany: 2008-05-14, 11:12 Wymiana uszczelki pod głowicą
Uciekał mi po woli płyn chłodniczy ze zbiorniczka wyrównawczego, więc podjechałem do mojego ulubionego ASO. Pan szybko wykrył skąd cieknie i zauważył też wyciek z/pocenie się uszczelki głowicy. W pn bez gadania na gwarancji wymienili mi uszczelkę głowicy (z planowaniem) i obudowę termostatu. Powiem Wam szczerze, że mam tego już trochę dosyć, przez te półtora roku byłem więcej razy w ASO z jakimiś awariami niż ze stary oplem w takim samym czasie u mojego mechanika!!
Konkluzja: Będzie za jakiś czas 207ka do sprzedania. Chyba zaraz po wakacjach.
nie znam Twojego stylu jazdy, ale może to kwestia słabego silnika, cięzkiego auta i dynamicznej jazdy. Ja tak wydmuchałem uszczelkę w Palio 1,2, dawało się tym jeździć dynamicznie a nawet ostro, ale płakał olejem.
_________________ był PRESENCE 1,4 90KM -2006
jest ACTIVE 1,4 95KM -2012
Kolor: SZARY ALUMINIUM Pomógł: 4 razy Dołączył: 25 Lut 2008 Posty: 1061 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-14, 21:12
Myślę, że to nie tyle kwestia marki, co generacji pojazdów. Wejdź na fora Volkswagenowców czy Mercedesowców i tam tez naczytasz się podobnych postów jak Twój o nowych samochodach. Teraz auta są o wiele bardziej skomplikowane, a rachunek prawdopodobieństwa (awarii)jest tu nieubłagany. Poza tym samochody teraz "konstruują"księgowi, a nie inżynierowie z krwi i kości. Jest to spowodowane wieloma czynnikami, o których w kilku zdaniach nie sposób napisać. Coś za coś. Stary Opel czy Peugeot nie da Ci tyle komfortu i bezpieczeństwa jazdy co nowy. O ekologii nie wspomnę.
_________________ 207 SPEED 1,6 HDI 110 KM FAP 3d żywe srebro
ten 75KM jest najsłabszy i najstarszy konstrukcyjnie a może i najmniej dopracowany co nie znaczy ze inne są dużo lepiej zrobione - miejmy nadzieje ze są
ciekawe jak ten silniczek sprawuje się w 206 - bo tam chyba też go montowali
no i niewątpliwie styl jazdy kierowcy ma wpływ na wymianę uszczelki
Wieslaws dobrze mówi, nic dodać nic ujać... Nastawiam uszu, właściwie każdej marce nawet z wyższych półek trafiają się jakieś irytujące 'kwiatki', bardzo podobny przypadek jak Święty miałem kiedyś z innym autem. Poza tym nasze są nowe jeśli chodzi o model i pewnie stąd 'choroby wieku dziecięcego'...
Kolor: SZARY ALUMINIUM Pomógł: 10 razy Dołączył: 23 Lut 2008 Posty: 1056 Skąd: Warszawa
Wysłany: 2008-05-15, 16:54
Wydaje mi sie ze problem lezy w tym ze ten silnik to jest zmodyfikowany 1,4 z 307 a tam uszczelki pod głowica pociły sie zawsze. Bo w prawym przednim rogu jest kanał powrotu oleju z głowicy który jest zbyt słabo uszczelniony i podcika. To stara sprawa i nikt tego nie zmienił od pierwszych silników 1,4 (TU3)
ja tez mam 75km i mam 19tysi od wrzesnia ale w aso bylem tylko z powodu klapy od bagaznika. na nic nie narzekam,
swiety, moze to jakis trafny model....
mi również
a oto chyba niepełna lista wizyt:
-około 10 wizyt z regulacją alarmu
-kilka regulacji dziwnych skrzypień w różnych miejscach
-pękło cos w dzrzwiach i brzęczało z włączonym radiem
-lakierowane tylne drzwi i nadkola , bo obcierały o siebie
-pękła szyba przednia
-brzęczenia z układu wydechowego (odgieła się osłona termiczna)
-wymiana żarówek w konsoli głównej (mówili ze robia to pierwszy raz, dwa tygodnie temu)
-awarja tylniej lampy (wiązka się sama przetarła)
ZDARZENIA LOSOWE
żonie wiatr wyrwał drzwi (porysowany rant o śmietnik
ktos mi buchnął tylni znaczek lwa
w pewne piękne sobotnie przedpołudnie z IVtego piętra kamiency w wyniku przeciągu wypadła na Pyzia szyba (lakieroane drzwi wybita szyba w bocznych drzwiach , wymiana obicia wewnętrznego i poszycia kanapy) sądzę się ze sprawca do dziś.(a własciwie PZU bo zrobiłem z AC z regresem na bezpieczenie budynku)
...nie to nie pechowy model...WCALE !!!
_________________ był PRESENCE 1,4 90KM -2006
jest ACTIVE 1,4 95KM -2012