Peugeot 207 club
Strona Główna  Portal   Album  Album   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  ARCHIWUM  Archiwum
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Peugeot 207 club Strona Główna » Peugeot 207 » Hi-tech » Silnik » 1.6 THP problem z turbiną
1.6 THP problem z turbiną
Autor Wiadomość
matias21 


Kolor: CZARNY OBSIDIEN
Rocznik: 2007
Dołączył: 27 Mar 2017
Posty: 103
Skąd: 3miasto
Wysłany: 2017-09-21, 18:35   

nie no bez jaj 30 tyś? to chyba niemożliwe aby coś tam się jednak zrypało najlepiej jakbyś popodmieniał czujniki na sprawne i zobaczył co i jak.
 
 
patrickowski 
207RC



Kolor: SHARK GREY
Rocznik: 2007
Dołączył: 17 Maj 2015
Posty: 198
Skąd: Śląsk
Wysłany: 2017-09-22, 08:23   

Ktoś tutaj na początku opisał dlaczego problem występuje. Autor tematu miał ten sam, identyczny problem i rozwiązał go właśnie zmieniając rozrząd, cały. Być może bez powodu. Może to być to będzie napinacz, jak napinacz zawiódł, to i rozciągnąć mógł się łańcuch. A jest jeszcze taka opcja, że Vanos zwany wariatorem lub też koło zmiennych faz rozrządu, zawiódł i takie jaja
 
 
Napo78 



Kolor: NIEBIESKI NEYSHA
Rocznik: 2007
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 164
Skąd: Michałowice
Wysłany: 2017-10-03, 12:13   

patrickowski, i jak się skończyła twa przygoda z usterką :mrgreen: 8-) matias21, możliwe :rotfl:
 
 
qacpeer 


Rocznik: 2007
Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 14
Skąd: warszawa
Wysłany: 2017-11-15, 15:24   

Witam, u mnie problem jak u autora tematu. Chwilowe spadki mocy czasem na 5 min czasem na 1 dzień, po dłuższym okresie wywala depollution. Po skasowaniu błedów pare dni spokoju.
Błedy typu zbyt uboga/bogata mieszanka i coś z miksturami.
Ostatnim czasem wymieniona pompka chłodzenia turbo(pokazywała bład) lecz bez poprawy na spadki mocy, następnie wpadło nowe turbo, kolektor(był delikatnię spękany) i jakaś kostka pod pedałem stopu. Poprawy brak :(

Nowe świece, cewki, 15k km temu robiony rozrząd i czyszczenie zaworów w aso.
Nie chce się aż wierzyć, że znowu rozrząd do wymiany.
Wieczorem sprawdzę ltft i ciśnienie na szynie(czy aby nie pompa wys. ciś.), ale czy przypadkiem przy pompie nie powinny się pokazać jakieś błędy "ciśnieniowe"?

Jutro auto idzie do mechanika z naciskiem na rozrząd.
Dam znać o rezultatach może się to komuś przyda.
pzdr

[ Dodano: 2017-12-07, 14:44 ]


Co do problemu to auto po dłuższym czasie wyjechało od mechanika bez konkretnej diagnozy i znalezienia problemu. Po dłuższej obserwacji parametrów z kompa mam takie pytania:
mianowicie samochód przerzuca się na tryb awaryjny odcinając moc w momencie kiedy ltft osiąga ok 25%( wtedy wywala pP2191- uboga miesznak), po resecie da się jeździć dopóki ponownie nie wzrośnie. Dodatkowo jak już wejdzie w "tryb awaryjny" to odcina turbo, chodzi tylko w podciśnieniach, nic nie pompuje - stad domniemam odczuwalny brak mocy. Czy u siebie przy problemach z rozrządem miał ktoś taką samą sytuację?
Następnie uwagę moją zwróciły odczyty sond lambda, mianowicie pierwsza lambda podczas jazdy pokazuje stałe napięcie 1V, praktycznie w ogóle nie oscyluje.. Co dziwne po odjęciu gazu wzrasta napięcie do 2V i tak stoi do ponownego dodania gazu. Czy takie wskazania są normalne ? Wg mojej wiedzy pierwsza sonda powinna oscylować w pełnym zakresie. Dziwnie też zachowuje się druga sonda za katem, czasem stale trzyma 0,7 czasem 0,1.
Następne pytania to afr, w cały zakresie obrotów mam mieszanke 14.4-15:1 czyli dość bogato zważywszy na fakt, że na wysokich obrotach powinna iść dół. Do tego po odjęciu gazu afr leci na pułap ok 30:1 i tak trzyma do ponownego dodania gazu.
Czy u was też tak to wygląda ?

Generalnie zastanawia mnie fakt czy lambda nie jest padnięta i to ona nie powoduje tak duzej korekty długoterminowej. Dziwne co prawda ze nie wypluwa żadnego błędu ale..

Będę Wielce wdzięczny za pomoc, z góry dzięki !
 
 
piotrasgp 


Kolor: CZERWONY ERYTHREE
Rocznik: 2007
Dołączył: 09 Lip 2018
Posty: 1
Skąd: Katowice
Wysłany: 2018-08-07, 22:26   

qacpeer napisał/a:
Witam, u mnie problem jak u autora tematu. Chwilowe spadki mocy czasem na 5 min czasem na 1 dzień, po dłuższym okresie wywala depollution. Po skasowaniu błedów pare dni spokoju.
Błedy typu zbyt uboga/bogata mieszanka i coś z miksturami.
Ostatnim czasem wymieniona pompka chłodzenia turbo(pokazywała bład) lecz bez poprawy na spadki mocy, następnie wpadło nowe turbo, kolektor(był delikatnię spękany) i jakaś kostka pod pedałem stopu. Poprawy brak :(

Nowe świece, cewki, 15k km temu robiony rozrząd i czyszczenie zaworów w aso.
Nie chce się aż wierzyć, że znowu rozrząd do wymiany.
Wieczorem sprawdzę ltft i ciśnienie na szynie(czy aby nie pompa wys. ciś.), ale czy przypadkiem przy pompie nie powinny się pokazać jakieś błędy "ciśnieniowe"?

Jutro auto idzie do mechanika z naciskiem na rozrząd.
Dam znać o rezultatach może się to komuś przyda.

pzdr

[ Dodano: 2017-12-07, 14:44 ]


Co do problemu to auto po dłuższym czasie wyjechało od mechanika bez konkretnej diagnozy i znalezienia problemu. Po dłuższej obserwacji parametrów z kompa mam takie pytania:
mianowicie samochód przerzuca się na tryb awaryjny odcinając moc w momencie kiedy ltft osiąga ok 25%( wtedy wywala pP2191- uboga miesznak), po resecie da się jeździć dopóki ponownie nie wzrośnie. Dodatkowo jak już wejdzie w "tryb awaryjny" to odcina turbo, chodzi tylko w podciśnieniach, nic nie pompuje - stad domniemam odczuwalny brak mocy. Czy u siebie przy problemach z rozrządem miał ktoś taką samą sytuację?
Następnie uwagę moją zwróciły odczyty sond lambda, mianowicie pierwsza lambda podczas jazdy pokazuje stałe napięcie 1V, praktycznie w ogóle nie oscyluje.. Co dziwne po odjęciu gazu wzrasta napięcie do 2V i tak stoi do ponownego dodania gazu. Czy takie wskazania są normalne ? Wg mojej wiedzy pierwsza sonda powinna oscylować w pełnym zakresie. Dziwnie też zachowuje się druga sonda za katem, czasem stale trzyma 0,7 czasem 0,1.
Następne pytania to afr, w cały zakresie obrotów mam mieszanke 14.4-15:1 czyli dość bogato zważywszy na fakt, że na wysokich obrotach powinna iść dół. Do tego po odjęciu gazu afr leci na pułap ok 30:1 i tak trzyma do ponownego dodania gazu.
Czy u was też tak to wygląda ?

Generalnie zastanawia mnie fakt czy lambda nie jest padnięta i to ona nie powoduje tak duzej korekty długoterminowej. Dziwne co prawda ze nie wypluwa żadnego błędu ale..

Będę Wielce wdzięczny za pomoc, z góry dzięki !




Udało Ci się rozwiązać problem?
 
 
Napo78 



Kolor: NIEBIESKI NEYSHA
Rocznik: 2007
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 164
Skąd: Michałowice
Wysłany: 2018-09-09, 11:29   

qacpeer, No i jak tam twój wóz, masz jakieś konkluzje :?: :?:
 
 
qacpeer 


Rocznik: 2007
Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 14
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-09-14, 17:42   

Powiem szczerze, że nie specjalnie coś się udało ugrać. Jeżeli chodzi o moje wątpliwości do lambdy i afr-u to się trochę pod edukowałem i są to wskazania prawidłowe. Sonda jest szerokopasmowa i ciężko ją zdiagnozować jeżeli nie ma błedów - przynajmniej ja nie znam sposobu.
Po wcześniejszym poście wymieniłem jeszcze pompę wysokiego ciśnienia na nówkę, która nic nie zmieniła - stara nawet trochę lepiej o dziwo trzymała ciśnienie (jak ktoś chce to oddam tanio), oraz wymieniłem zawór zmiennych faz rozrządu i przy okazji płukankę silnika z wymianą oleju. Zawór faktycznie był zaklejony okropnie - gruba warstwa szlamu.
Jeżeli będziecie chcieli spojrzeć na swój to polecam się uzbroić w cierpliwość bo dostęp jest wiecej niż trudny(musiałem oddać do mechanika - nie mieściły mi się dłonie do odkręcenia śrub :( hehe).
Ale uwaga.. coś to dało, po wyjechaniu z warsztatu szedł jak dziki przez chwilę oraz co istotne zmienił się czas rośnięcia ltft i tu bywa bardzo różnie ale potrafi przez 3 tyg. stać na 0% a następnie wzrosnąć od razu do ok 27% i odciąć moc. Innym razem z kolei od razu po skasowaniu potrafi wzrosnąć w 2 dni.
Nowe objawy to sporadyczne wachania obrotów, oraz dość regularnie delikatne drgania na biegu jałowym.
Moc aktualnie czasem jest czasem nie. Na jednym kursie 10km potrafi się zachowywać jak yaris z przyczepą, a zaraz się "odtyka" i leci ogniem. Oczywiście żeby nie było kolorowo przeważnie jest to yaris :D

Auto pójdzie jeszcze do mechanika - pytanie do jakiego bo nie jestem wstanie znaleźć żadnego specjalisty.
Jak nie pomoże to podpale dziada to coś z ac chociaż będzie.

[ Dodano: 2018-09-14, 18:48 ]
a no i jeżeli miałby ktoś pomysł na fachowca to byłbym wdzięczny na kontakt
Jest mi szczerze obojętne czy to aso czy nie, ważne by się chciało dłubać i szukać.
Dowolnie w mazowieckim.
 
 
Napo78 



Kolor: NIEBIESKI NEYSHA
Rocznik: 2007
Pomógł: 1 raz
Dołączył: 16 Sty 2016
Posty: 164
Skąd: Michałowice
Wysłany: 2018-09-16, 11:00   

Ja tak sobie myślę że spory wpływ na te bolączki może mieć koło zębate Vanos lub zdupczone o-ringi
pod tym kołem na wałku które uszczelniają właśnie kanalik olejowy sterowany przez ten selector-valve (elektrozawór zmiennych faz rozrządu) więc albo ciśnienie sterujące oleju gubi czasem,albo jakiś syf uszczelni lub samo koło się gdzieś przyciera bo przeca ono dodatkowo się dokręca (steruje) a przewidziane jest do wymiany przy rozrządzie lecz mało kto je wymienia tak samo jak te o-ringi.
To moja teoria .
Link do części- tylko poglądowy nie reklamowy znaleziony na szybko
https://allegro.pl/rozrzad-citroen-peugeot-1-6-thp-vti-oryginal-i7375710339.html#imglayer
 
 
qacpeer 


Rocznik: 2007
Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 14
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-09-17, 15:46   

Słyszałem faktycznie o problemie z uszczelniaczami na wałkach, gdzieś tam też wyczytałem, że te o-ringi bywały metalowe jak i gumowe. Problem przy metalowych jest ponoć taki, że oringi same w sobie wycierają stopy wałka i wtedy wymiana samego uszczelnienia nie wystarcza. Trzeba brać poprawkę, że to informacje z różnych źródeł. Nie zależnie od tego dziwi mnie, że przy rozrządzie którym steruje ciśnienie oleju przy tak dużych różnicach w mocy silnika, nie wyskakuje żaden błąd.
 
 
Visterio 


Kolor: CZARNY OBSIDIEN
Rocznik: 2008
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2017
Posty: 40
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-09-17, 19:37   

Ja wymieniłem te oringi u siebie i nie są one ani metalowe (i nigdy nie byly) ani gumowe. To jest materiał podobny do preszpanu, a moze nawet sam preszpan. Odnośnie samych błędów dotyczących układu VVT to niestety układ ten nie ma w zasadzie żadnych czujników które dawałyby jakikolwiek feedback do sterownika silnika odnośnie stanu tego systemu. W zasadzie kłopoty ze zmiennymi fazami objawiają się poprzez dziwne wartości LTFT i STFT.
Odnośnie samego koła zmiennych faz na wałku ssącym, to to kółko ma blokadę w postaci trzpienia, które blokuje kółko w pozycji zero. Koło pozostaje zablokowane w pozycji zero do około 3500 - 4000 rpm, kiedy to ECU otwiera elektrozawor i ciśnienie oleju w VVT zaczyna wzrastać i poprzez kanałek w głowicy dostaje sie między wspomniane oringi w wałku, a następnie olej przedostaje się do wnętrza wałka i kanalikami zmierza do końcówki wałka, a następnie do samego koła. W wyniku wzrostu ciśnienia trzpień w kole się cofa, odblokowuje kółko i przekręca wałek ssący względem pozycji zero przyspieszając otwarcie zaworów.
Więc teoretycznie gdyby oringi byly nieszczelne to samo koło powinno być zablokowane i do tych 3500 rpm ecu nie powinien odczuć zadnej różnicy. Dopiero po przekroczeniu tych obrotów będą niezgodności. Więc teoretycznie gdyby jeździć do 3500 rpm mozna by wykluczyć oringi (po kilkudziesięciu km jazdy powinno być widać po LTFT, a STFT reaguje od razu).
Jeśli przy takiej jeździe nadal będą problemy, to mogloby oznaczać ze uszkodzone jest kolo zmiennych faz i np. nie potrafi sie zablokować w pozycji zero.

Oczywiście wszystkie powyższe dywagacje można brać pod uwagę jeśli rozrząd jest dobrze ustawiony i ciśnienie oleju jest prawidłowe.
Ja osobiście skladalem swoj rozrząd 3 razy. Bo po pierwszych dwoch razach rozrzad zawsze mniej lub bardziej sie przesuwal bo występował uslizg na wale (te silniki maja do tego tendencje) i to praktycznie juz po pierwszej jezdzie. I dzialo sie tak pomimo zachowania wszystkich procedur, staranności odtluszczania i przestrzegania momentów i kątów dokrecania (+ zawsze nowe sruby). Dopiero ostatnim razem zlozylem wszystko z wykorzystaniem mojej autorskiej metody i rozrząd się juz nie przestawia :) idealnie trzyma ustawienie i korekty paliwa wróciły do ideału i silniczek zaczął ladnie rowno i cicho (jak na RC) pracować no i jest rakieta :)

[ Dodano: 2018-09-17, 20:41 ]
Powiedz jakie dokładnie masz korekty paliwapaliwa i jakie masz konkretnie błędy?
_________________
207 RC - 1.6 THP
508 GT - 2.0 BlueHDI

Było:
407 SPORT - 2.2 HDI BiTurbo
206 X-Line - 1.4 :D
 
 
qacpeer 


Rocznik: 2007
Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 14
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-09-18, 19:05   

Dzięki wielkie Visterio za rzetelne info. W stosunku do tego co mówisz to problem chyba nie leży po stronie o-ringów. U mnie główny spadek mocy odczuwalny jest od najniższych obrotów.
Po prostu nie czuć żadnego ciągu z dołu tylko wrzask z wydechu i rosnące obroty.
Jak się "odetnie" to ładnie wciska w fotel(jest to rzadki przypadek jak wspominałem)
Jeżeli chodzi o błedy to podstawowy to P2191 jak już odetnie turbinę przy ltft >28(zakładam, że nie potrafi już kompensować "ubogości mieszanki").
Jednak od ok tygodnia czasem potrafi pojawić się P1385, najcześciej po poważniejszych zawachaniach przy przyśpieszaniu. Więcej błedów brak - przynajmniej wiecej nie widze przez torque.
Jeżeli chodzi o korekty to niestety bywa różnie i to głownie chodzi o stft.
Długoterminowa ma generalną tendencję rosnącą, z tym że czasem osiąga 28% po kilku przejazdach, czasem potrafi się zatrzymać na jakimś poziomie np. 5% i tak stać przez 2 tygodnie a potem znowu rosnąć. Zauważyłem generalnie, że jazda na stałej prędkości sprzyja szybszemu rośnięciu ltft.
Krótkoterminowa natomiast głównie reaguje tak, że przy każdym dodaniu gazu rosnie do >20% po czym szybko spadaja nawet na ujemne i łapie zero, przy jednostajnej jeździe z równą prędkością głównie jest mocno dodatnia. Przy gwałtownym przyśpieszaniu w pierwszej sekundzie idzie mocno na + i odrazu łapie nawet -30. Generalnie przy pełnym bucie są to głównie wartości mocno ujemne.
No i na wolnych obrotach, czasem stoi na 0, czasem stoi na dodatnich lub ujemnych, a czasem to w ogóle faluje -20 + 20, a silnikiem zaczyna rzucać.
Może opis troche zagmatwany ale cieżko to opisać, generalnie co chwile zachowuje się inaczej. Chciałem nagrać pomiary z obd ale mam jakiś problem techniczny, może jutro się uda.

A no i jeszcze co mi się przypomniało to, że po wymianie elektrozaworu zmiennych faz, jak naprawdę pięknie zasuwał to na szynie paliwowej potrafiło pokazać pona 140bar(co chyba nie jest normalne). Teraz trudno osiągnąć 120.
Nie wiem za bardzo jaki to może mieć związek, ale takie coś zaobserwowałem.
 
 
Visterio 


Kolor: CZARNY OBSIDIEN
Rocznik: 2008
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2017
Posty: 40
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-09-18, 19:49   

A powiedz mi... jak u Ciebie jest z ustawieniem rozrządu? Miałeś wymieniany?
Miałeś czyszczony nagar z zaworów?
Czytając to co piszesz to obstawiałbym opóźniony rozrząd niestety. Mało mocy przy niskich obrotach też pasuje mi do objawów opóźnionego rozrządu.

STFT zachowuje sie prawidłowo przy takim testowaniu, ktore robiłeś. Tylko, że ten Twój sposób testowania jest zły.
STFT testuje sie inaczej. Patrzysz na STFT zawsze na postoju w trzech zakresach obrotów
- na biegu jałowym
- utrzymując obroty w okolicach 2000 - 2500 conajmniej przez kilkadziesiąt sekund
- utrzymując obroty w okolicach 3500 - 4000 conajmniej przez kilkadziesiąt sekund
Przy czym w punkcie drugim i trzecim bardziej chodzi o idealne utrzymywanie stałych obrotów niż przywiązywanie wagi, żeby to było dokładnie 3500 w punkt.

A... jeszcze jedna ważna rzecz. Jakie masz podciśnienie na biegu jałowym? To będzie w zasadzie kluczowa informacja na koniec.

[ Dodano: 2018-09-18, 20:52 ]
A 140 bar na szynie jest ok! Późniejsze odmiany THP i PureTech maja jeszcze bardziej zwiększone ciśnienie wtrysku (200 bar) żeby jeszcze efektywniej spalać mieszankę i spełniać coraz bardziej restrykcyjne normy czystości spalin.

[ Dodano: 2018-09-18, 20:57 ]
Jeszcze jedno. W trasie (czyli przy stałym i równomiernym obciążeniu silnika) LTFT duzi szybciej zmienia swoją wartość niż przy jeździe w mieście gdzie cały czas hamujesz i przyspieszasz, bo wtedy ecu ma jasny sygnał co dolega silnikowi bo nie ma "anomali" w postaci właśnie hamowania i przyspieszania.
_________________
207 RC - 1.6 THP
508 GT - 2.0 BlueHDI

Było:
407 SPORT - 2.2 HDI BiTurbo
206 X-Line - 1.4 :D
 
 
qacpeer 


Rocznik: 2007
Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 14
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-09-18, 20:15   

Rozrzad razem z czyszczeniem zaworow robiony 12-15k temu w aso peugeota.
Wiem ze potrafi sie przestawic po minucie. Bylem nawet ostatnio w serwisie chyba nawet polecanym na tym forum z prośba o sprawdzenie rozrzadu i panowie zadzwonili po 3h i powiedzieli zeby zabierac auto bo wszystko jest ok bo im na czujnikach nic nie wyszlo, prosilem nawet zeby zdjeli pokrywe i zalozyli blokady( w pelni na moj koszt jezeli to noe to).Niestety nie chcieli bo ich zdaniem wszystko ok, a ja sie nie klocilem bo nie mam takiej wiedzy czy patrzac tylko na komputer da sie to sprawdzic. Pojade do jakiegos aso ponownie i wymusze sprawdzenie i tyle.
Podciśnienie na jałowym -0,5 bara.
A stft sprawdze jutro tak jak piszesz to jeszcze podeślę.
Jedno mnie tylko zastanawia, czy opozniony rozrzad moze dawac takie przypadkowe objawy? Znaczy sie ze momentami ma moc a momentami nie?
Tak czy inaczej dzieki wielkie za pomoc i info !
 
 
Visterio 


Kolor: CZARNY OBSIDIEN
Rocznik: 2008
Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Wrz 2017
Posty: 40
Skąd: Łódź
Wysłany: 2018-09-18, 20:33   

Pffff... ciekawe jakimi czujnikami... bzdury. Czujnik położenia wałków jest tak niedokladny, że u mnie przy opóźnieniu 10 stopni nadal diagbox pokazuje, że jest synchronizacja.
Gdybyś był z Łodzi to bym Ci może ogarnął ten rozrzad ale tak niestety musisz radzić sobie sam ;)
Opóźnienie rozrządu daje dokładnie takie objawy. Po zdjęciu pokrywy i ustawieniu i zablokowaniu wału, gołym okiem będzie już widać że jest kicha ;)
-0,5 bar to całkiem nieźle ale przy ustawieniu wałków na 0, to podciśnienie osiąga nawet -0,7 bara. Ja raz miałem już -0,3 przy opóźnionym rozrządzie na biegu jałowym.
Jeszcze ewentualnie (żeby mieć już pewność) można by sprawdzić czy dolot jest szczelny choć na 99,9% to wina rozrządu ;)
_________________
207 RC - 1.6 THP
508 GT - 2.0 BlueHDI

Było:
407 SPORT - 2.2 HDI BiTurbo
206 X-Line - 1.4 :D
 
 
qacpeer 


Rocznik: 2007
Dołączył: 14 Lip 2015
Posty: 14
Skąd: warszawa
Wysłany: 2018-09-18, 20:43   

Tak mi sie wydawało że robili mnie w konia.
Z tym podciśnieniem do cenna uwaga bo faktycznie wydawalo mi się, że kiedyś bylo 0,7 na jałowym. Dobra to szukam kogos z glowa i dam znac jak rezultaty ! Dzieki !
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Peugeot 207 club Strona Główna » Peugeot 207 » Hi-tech » Silnik » 1.6 THP problem z turbiną

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam
Hosting and Support: imperiumit.pl