Peugeot 207 club
Strona Główna  Portal   Album  Album   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  ARCHIWUM  Archiwum
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Peugeot 207 club Strona Główna » Na luzie » off-topic » Inne marki. Pogaduchy/opinie/nowości/itd/itp/nie thp :D
Inne marki. Pogaduchy/opinie/nowości/itd/itp/nie thp :D
Autor Wiadomość
Whitedany 
Dla innych



Kolor: SZARY MANITOBA
Rocznik: 2008
Pomógł: 66 razy
Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 2095
Skąd: Tu i tam
Wysłany: 2018-01-29, 23:05   

jakiś nawiedzony ten gość. wiadomo, że plastik się rusza i trzeszczy. czy w aucie za 1000zł czy 10mln......
_________________
W uszach wiatr, w oczach łzy, na liczniku dwadzieścia trzy
 
 
Antenil 



Kolor: CZERWONY LUCIFER
Rocznik: 2007
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 664
Skąd: Zamość
Wysłany: 2018-01-30, 00:41   

Ale tu właśnie chodzi o to, że jak kupujesz auto za 2,5 miliona to ma w nim nie być żadnego trzeszczącego plastiku, potrafią tak zrobić w samochodach, które kosztują 20x mniej...
_________________
Projektanci samochodów powinni choć raz je rozebrać i złożyć
 
 
świerzak 
Who cares?



Kolor: SZARY ALUMINIUM
Rocznik: 2007
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 780
Skąd: EBR
Wysłany: 2018-01-30, 10:30   

W ogóle ten srebrny nawiew pasuje tam jak....
_________________

 
 
Whitedany 
Dla innych



Kolor: SZARY MANITOBA
Rocznik: 2008
Pomógł: 66 razy
Dołączył: 04 Lut 2012
Posty: 2095
Skąd: Tu i tam
Wysłany: 2018-01-30, 10:56   

Anetil plastik to plastik, zawsze trzeszczeć będzie. Musieliby to zrobić z włókna węglowego, nie polietylenu. Auto za 2mln nie różni się niczym od tańszego. Tyle, że spekulacyjnie cena jest napompowana ;)
_________________
W uszach wiatr, w oczach łzy, na liczniku dwadzieścia trzy
 
 
emswisnia 



Kolor: SZARY CENDRE
Rocznik: 2007
Dołączył: 12 Sie 2016
Posty: 636
Skąd: Rsko
Wysłany: 2018-01-30, 11:57   

Whitedany napisał/a:
Anetil plastik to plastik, zawsze trzeszczeć będzie. Musieliby to zrobić z włókna węglowego, nie polietylenu. Auto za 2mln nie różni się niczym od tańszego. Tyle, że spekulacyjnie cena jest napompowana ;)


I przeważnie ilością rumaków pod maską ;)
_________________
1.6 TDI SPORT 90KM
1.6 HDI 90KM
Było:
1.9 TDI EVO1 ~ 150KM
1.2 ECOTEC 80KM
1.2 8V - 60KM
 
 
pepus93 
be happy!



Kolor: CZARNY OBSIDIEN
Rocznik: 2007
Pomógł: 40 razy
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 3752
Skąd: Żory
Wysłany: 2018-01-30, 12:26   

Whitedany, absolutnie się z Tobą nie zgadzam.
Nawet tani plastik może nie skrzypieć, za to carbonowe części często piszczą jak szalone! :D Jak detal jest ciulato skonstruowany lub po prostu nie może mieć innej geometrii, aby zapobiec skrzypieniu stosuje się np. specjalne lakiery.
Stosownym jest, aby wymagać od aut za takie pieniądze absolutnej ciszy w tym zakresie.
Mało tego, np. takie BMW X5, bardzo często były/są reklamowane ze względu na zbyt duży hałas w czasie jazdy lub skrzypienie jakiegoś plastiku. Reklamacje te są jak najbardziej zasadne, gdyż BMW zapewnia że do 250km/h nie będzie żadnych niespodziewanych odgłosów, a wewnątrz nic nie może skrzypieć.
_________________
Forumowiczu! :wazuuup:
Oznacz się na mapce http://www.peugeot207club...p?p=78852#78852
 
 
Antenil 



Kolor: CZERWONY LUCIFER
Rocznik: 2007
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 664
Skąd: Zamość
Wysłany: 2018-01-31, 00:58   

No przepraszam bardzo, jeśli kupujesz samochód za 2 miliony, to chyba masz prawo oczekiwać, że użyto materiałów najwyższej jakości, zaprojektowano i zamontowano je tak, żeby nie skrzypiały... Jak dla mnie to po prostu olanie klienta i nastawienie się na zysk, ciekawe czy u Deva coś skrzypiało.
Rumaki też są oznaką prestiżu, te min. 200 kucy musi być :D No i taki właściciel limuzyny (pierwszy właściciel) raczej spalanie stawia gdzeieś na dalszym planie. Wyobraziłem sobie takie 1.6hdi w 2,5 tonowej limuzynie :rotfl:
_________________
Projektanci samochodów powinni choć raz je rozebrać i złożyć
 
 
Dev 


Kolor: CZERWONY ADEN
Rocznik: 2007
Pomógł: 27 razy
Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 1080
Skąd: Ożarów Maz.
Wysłany: 2018-01-31, 20:57   

Antenil napisał/a:
iekawe czy u Deva coś skrzypiało

Wiecie, Peugeot jak to Peugeot, w końcu żadna marka premium, zawsze coś może skrzypnąć :D



A tak do rzeczy. Rozumiem, że mówisz o hamerykańskim pontonie? Wiesz - taki Town Car jest tam uznawany jako klasa średnia wyższa. Tak tak, to nie jest segment luksusowy. Mimo iż limuzyna, to jednak o półkę niżej bo nie mogłeś dokupić np. wykończenia z eukaliptusa australijskiego za 2000$ ekstra.
No, a tam auto luksusowe to przede wszystkim "sticker price". Z ceną na poziomie 40k$ nie może do niego aspirować.
Poza tym amerykanom auto luksusowe nie kojarzy się z rodzimym rynkiem. Dla nich prestiżem jest mieć auto europejskie, Audi A8 czy BMW 7. Szczytem luksusu - Rolls czy Bentley.
Wiadomo, trawa po drugiej stronie ogrodzenia zawsze jest bardziej zielona.

Wykończenie Lincolna uznałbym za przyzwoite. Miało kilka drobnych niedociągnięć we wnętrzu. Przykładowo nie do końca zamykające się schowki - podłokietniki w drzwiach kierowcy i pasażera. Akurat tam kładzie się łokieć. No i trochę to poskrzypywało, ale minimalnie.
Dodatkowo przy +110km/h zaczynała świszczeć uszczelka w drzwiach kierowcy. Nie wiem czy to przez to, że drzwi były trochę opadnięte (są bardzo ciężkie), ale ogółem powyżej tych 70 mil robiło się już głośno. Prędkość max na poziomie 180km/h tylko potwierdzała, że do europejskich standardów aut premium trochę mu daleko.

Za to komfort jazdy nieporównywalny do niczego innego.
Ale kto co lubi. To auto raczej dla kogoś kto lubi wieczorem owinąć się w kocyk i w fotelu po cichutku przy kubku kakao słuchać 5 symfonii Beethovena niżeli rycerza w ortalionowej zbroi który szuka dla siebie nowego rydwanu wpie....lu :p
Auto zestrojone komfortowo, do wspomnianych 70 mil bezszelestne z fotelami jak marzenie choć najnowszy Navigator ma lepsze - wyebane w kosmos fotele z 30 stopniową regulacją! Nie wiem, nie siedziałem, muszę kiedyś podjechać i obczaić. No dobre słowo, obczaić bo nówka z salonu w topowej wersji Black Label kosztuje 100 patoli, +/- drugie tyle wynoszą opłaty i cło więc lekką ręką 700.000 PLNów trzeba mieć by zabalować w najnowszym Lincolnie. A jak na razie dla mnie to wiecie... zbyt niska suma. Nie wiem jak nisko musiałbym upaść by jeździć takim wozem :mrgreen:

Camaro to już inna bajka. Mimo iż moje to taka Etiopia Edition do której dokupiono tylko automat i skórzane fotele to w lepszych wersjach poza większym silnikiem, xenonami, 20" felgami i szyberdachem wnętrze pozostaje niezmienne - gdzie okiem nie sięgnąć twardy plastik. W Linczu był chociaż miękki. Mimo to jeździ mi się nim baaaaardzo przyjemnie, rzekłbym chyba nawet lepiej niż Lincolnem. Fotele są dla mnie takie akurat - odrobinę ciaśniejsze niż w 207ce, ale skóra jest miękka i są bardzo dobrze dopasowane.
O dziwo mimo tego całego plastiku nic tu nie skrzypi. Nawet na dołach. Ba, mimo bezramkowych szyb nawet przy 160km/h nic nie świszcze. Tutaj duży plus dla projektantów.
Dlatego da się wyprodukować auto, które mimo iż ilością plastiku dorównuje Dacii to nic nie skrzypi i wygląda to nawet przyjemnie :)
_________________

 
 
pepus93 
be happy!



Kolor: CZARNY OBSIDIEN
Rocznik: 2007
Pomógł: 40 razy
Dołączył: 17 Sty 2010
Posty: 3752
Skąd: Żory
Wysłany: 2018-02-01, 18:16   

Chłopaki, tak Wam zdradzę mały sekret.
Od kilku lat zajmuję się projektowaniem i konstrukcją części z tworzyw sztucznych dla różnych marek samochodów. Firma robi głównie wnętrza, zderzaki ale blachy też się zdarzają ;) Od pół roku maczam palce także przy carbonie. Na dodatek prowadzę wdrożenia produkcji seryjnie produkowanych części z carbonu do aut "premium". I uwierzcie mi. Jeśli tylko jest czas, pieniądze i wola - to robi się WSZYSTKO aby było idealnie. Ale najczęściej brakuje na to czasu, czasem i pieniędzy. I potem zdarza się, że w samochodzie za miliony monet np. lusterka podczas składania wydają dźwięk gwałconej kozy. Wszyscy o tym wiedzieli, ale nikt z tym nic nie zrobił - bo nie było czasu. Zmiany będę przy kolejnym liftingu.
Im dłużej pracuję, tym jestem bliższy przekonania, że przypadki tu się chyba nie zdarzają :D
Z drugiej strony, zawsze da się naprawić :) Dużo elementów w pierwszej fazie eksploatacji może nie skrzypieć, ponieważ stosowane są specjalne lakiery zapobiegające wydawaniu odgłosów przy ocieraniu się elementów o siebie. (Skuteczność - prawie 100%, nie działają na kobiety i dzieci.) A ze względu na swą cenę, stosowane tylko przy b. drogich samochodach.
Teraz kwestia kolejna, czy np. takie Maserati jest dobrym samochodem? W sumie to Skoda Fabia będzie lepsza bo - lepiej dopracowane konstrukcje elementów, mniejsze luzy i mniejsze zużycie z czasem pod wieloma względami.
Straszne czasy panowie nastały, straszne...
Cieszmy się, że jeździmy takimi dziwnymi, przerośniętymi maluchami, za śmieszne pieniądze, a jakością wykonania w wielu aspektach przewyższającą obecnie produkowane auta "premium" :)
_________________
Forumowiczu! :wazuuup:
Oznacz się na mapce http://www.peugeot207club...p?p=78852#78852
 
 
świerzak 
Who cares?



Kolor: SZARY ALUMINIUM
Rocznik: 2007
Pomógł: 8 razy
Dołączył: 30 Lip 2010
Posty: 780
Skąd: EBR
Wysłany: 2018-09-13, 13:06   

Pamiętacie starego proceeda? Jakby nie patrzeć zgrabne, zadziorne 3drzwiowe wozidełko.
Oto następca >>

:lol:
_________________

 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Peugeot 207 club Strona Główna » Na luzie » off-topic » Inne marki. Pogaduchy/opinie/nowości/itd/itp/nie thp :D

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam
Hosting and Support: imperiumit.pl