Peugeot 207 club
Strona Główna  Portal   Album  Album   FAQ  FAQ   Szukaj  Szukaj   Użytkownicy  Użytkownicy   Grupy  Grupy  ARCHIWUM  Archiwum
 
Rejestracja  ::  Zaloguj Zaloguj się, by sprawdzić wiadomości
 

Odpowiedz do tematu Peugeot 207 club Strona Główna » Peugeot 207 » Hi-tech » Nadwozie » ratunku, woda! :(
ratunku, woda! :(
Autor Wiadomość
mrrising 
mrrising


Kolor: BIAłY BANQUISE
Rocznik: 2010
Dołączył: 21 Sty 2018
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-12, 08:15   ratunku, woda! :(

Cześć,

kłopot taki - dziś w nocy lało. Bardzo. Pewnie wcześniej nie było aż takiej ulewy i dlatego nie widziałem problemu, tym bardziej że mam gumowe dywaniki.
Dziś rano wsiadłem do auta i na dywaniku pod nogami pasazera widzę takie małe jeziorko. Okazało się że pod dywanikiem było tak dużo wody że aż "wylało" do góry, na dywanik. Wykładzina pod dywanikiem gumowym jest tak nasiąknięta wodą a bliżej fotela woda stoi, jest ponad wykładziną. Aż się boję myśleć ile litrów tam wleciało.

Czy macie jakieś pomysły czego szukać i gdzie? Muszę to znaleźć bo mi podłoga przegnije przecież. Obejrzałem dokładnie wszystkie uszczelki "drzwiowe" - nie widzę nic podejrzanego. Auto nie jeździło w nocy, stało pod domem. W jakie sposób przy stojącym aucie przez noc pod nogi pasazera dostało się tyle wody?

pomocy
 
 
Dev 


Kolor: CZERWONY ADEN
Rocznik: 2007
Pomógł: 27 razy
Dołączył: 09 Gru 2011
Posty: 1067
Skąd: Ożarów Maz.
Wysłany: 2018-06-12, 11:20   

Sprawdź podszybie (te na zewnątrz co są przykręcone wycieraczki). Zaświeć latarką przez kratkę i zobacz czy przypadkiem tam nie masz jeziora. U mnie było tak po myciu auta, że na zakrętach coś chlupało, okazało się że zatkane były oba odpływy i dobre kilka litrów wody tam się znalazło. Być może masz tam już tyle wody, że przeleciało przez filtr pyłkowy i rurkami od nawiewów wylało się właśnie na nogi i pod fotel (tam tez jest nawiew).
By zdemontować podszybie, trzeba zdjąć wycieraczki (tutaj przyda się ściągacz).
_________________

 
 
Antenil 



Kolor: CZERWONY LUCIFER
Rocznik: 2007
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 577
Skąd: Zamość
Wysłany: 2018-06-12, 12:06   

Wystarczy odchylić uszczelkę i zdjąć te kratki po bokach, da się tam wsadzić rękę i wygrzebać śmieci, resztę można załatwić np. cienkim wężem.
 
 
mrrising 
mrrising


Kolor: BIAłY BANQUISE
Rocznik: 2010
Dołączył: 21 Sty 2018
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-12, 12:31   

Dev napisał/a:
okazało się że zatkane były oba odpływy


A gdzie są te odpływy? Gdzie jest ich ujście na dole? Można to jakoś przepchnąć drutem czy przedmuchać sprężarką?
 
 
Antenil 



Kolor: CZERWONY LUCIFER
Rocznik: 2007
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 577
Skąd: Zamość
Wysłany: 2018-06-12, 13:48   

Możesz od góry, w podszybiu po lewej i prawej stronie są takie jakby lejki.
 
 
kermit 



Kolor: SZARY ALUMINIUM
Rocznik: 2006
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 484
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-12, 16:01   

https://www.youtube.com/watch?v=LlcUMcXMnnU
_________________
Kobieta potrafi zrobić z niczego dziką awanturę i ...sałatkę :)
 
 
mrrising 
mrrising


Kolor: BIAłY BANQUISE
Rocznik: 2010
Dołączył: 21 Sty 2018
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-13, 13:58   

Przetkałem jak tylko głęboko się dało, ale u mnie chyba jest niestety zatkane gdzieś niżej. Nie było liści ani innego syfu przy wlocie do tego lejka (przy tej czarnej gumie).
Jak myślicie, mogę spróbować użyć jakiegoś żelu do przetykania rur? Nalać trochę od góry i zalać letnią wodą? Bo deszcze idą... Czy auto mi się od tego rozpuści.
 
 
Antenil 



Kolor: CZERWONY LUCIFER
Rocznik: 2007
Pomógł: 25 razy
Dołączył: 28 Lut 2015
Posty: 577
Skąd: Zamość
Wysłany: 2018-06-13, 16:26   

Zależy jaki, jak użyjesz kreta to wszystko spłynie, z lakierem włącznie :D A tak serio to lepiej próbuj zrobić to mechanicznie, jak masz możliwość możesz spróbować od dołu. Poza tym tak jak mówiłem, cienki wąż z wodą wepchać do środka to wymyje wszystko. No i podstawowe pytanie, czy to na pewno tu jest problem, tzn próbowałeś nalać tam wody i zobaczyć czy faktycznie się nie wylewa?
 
 
michaś 


Rocznik: 2006
Pomógł: 6 razy
Dołączył: 18 Cze 2014
Posty: 262
Skąd: Tomaszów Lubelski
Wysłany: 2018-06-14, 00:34   

kermit, a gdzie śruby mocujące kielich amora?
 
 
mrrising 
mrrising


Kolor: BIAłY BANQUISE
Rocznik: 2010
Dołączył: 21 Sty 2018
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-15, 11:15   

Antenil napisał/a:
próbowałeś nalać tam wody i zobaczyć czy faktycznie się nie wylewa?


Tak, wlałem tam ze dwa litry, powinno przelecieć natychmiast a lekko kapie. Gdzieś głębiej jest coś zatkane :(
 
 
SauronS 
+ LPG



Kolor: CZARNY OBSIDIEN
Rocznik: 2006
Pomógł: 26 razy
Dołączył: 11 Lut 2017
Posty: 446
Skąd: Wielkopolska Płd.
Wysłany: 2018-06-16, 20:45   

Polecam jakiś dosyć cienki wąż (taki jak przy prysznicach chociażby, żeby się zmieścił) i wtedy próbować tam przepychać ten wąż i jednocześnie mocno odkręcić wodę, po jakimś czasie powinno się udać (oczywiście żeby nie zalać wszystkiego). Chyba, że zalega tam coś "mechanicznego", może jakąś kamerkę endoskopową pożyczysz od kogoś?
_________________
Wymiana oleju w skrzyni biegów BVM MA5/N - 1.4, 1.6 16v, 1.4
Wymiana ogranicznika i regulacja drzwi (3-drzwiowa wersja)
Listwa zderzaka przedniego - demontaż, malowanie
 
 
sebekle 


Kolor: SZARY ALUMINIUM
Rocznik: 2006
Dołączył: 18 Maj 2018
Posty: 12
Skąd: Słupsk
Wysłany: 2018-06-17, 08:10   

drut i musi pójść. chyba że wiewiórka orzechów nawrzucała
 
 
re_dips 



Kolor: SZARY FER
Rocznik: 2006
Pomógł: 7 razy
Dołączył: 29 Maj 2014
Posty: 424
Skąd: Gdańsk
Wysłany: 2018-06-17, 17:45   

Ja nagrałem ten filmik te gumki po prostu wyjąłem i umyłem w domu :) żadnego kreta ani drucików :) Prawą gumkę jeszcze przetkasz wężem czy czymś ale lewa jest płaska i może nie pójść tak łatwo.
 
 
 
mrrising 
mrrising


Kolor: BIAłY BANQUISE
Rocznik: 2010
Dołączył: 21 Sty 2018
Posty: 22
Skąd: Wrocław
Wysłany: 2018-06-19, 08:54   

No dobrze, chyba zakańczam temat.
Pomogło długie i spokojne przelewanie wody pod lekkim ciśnieniem. Nie było tam (raczej) żadnego kamienia czy orzechów tylko jakieś kłaki w dużych ilościach, coś jakby watolina itp. Tak sobie myślę że to może zwierzątko które mi podarło wypełnienie wygłuszenia maski - bo jest w strzępach. Tak czy inaczej - jest OK, wlane 2 litry wody przelatuje od razu na chodnik.
Swoją drogą nie słyszałem żeby ktoś miał kiedykolwiek taki problem...
 
 
kermit 



Kolor: SZARY ALUMINIUM
Rocznik: 2006
Pomógł: 9 razy
Dołączył: 21 Lut 2008
Posty: 484
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2018-06-19, 20:34   

Regularne czyszczenie odpływów i sprawdzanie drożności, przynajmniej raz w roku. Tylko tyle i aż tyle ....
_________________
Kobieta potrafi zrobić z niczego dziką awanturę i ...sałatkę :)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Peugeot 207 club Strona Główna » Peugeot 207 » Hi-tech » Nadwozie » ratunku, woda! :(

 
 

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Dustin Baccetti modified by UnholyTeam
Hosting and Support: imperiumit.pl